10 powodów dla których cesarka jest lepsza od naturalnego porodu

Chciałem wtrącić swoje dwa grosze do debaty na temat cearskiego cięcia. Początkowo każdy z punktów chciałem rozwinąć, ale po krótszym zastanowieniu stwierdziłem, że nie wymagają one komentarza.

1. Cesarka jest zabiegiem planowanym, więc nie ślęczysz godzinami w szpitalu tylko przyjeżdżasz na gotowe.

2. Po cesarce Twoja żona dostaje morfinę i śpi cały dzień.

3. Łatwiej zaplanować pempkowe.

4. „Po cesarce dzieci są mniej wymiętoszone i bardziej fotogeniczne”.

5. Łatwiej oduczyć dziecko od karmienia piersią bo kobieta tuż po cesarce i tak nie ma pokarmu.

7.  Z porodu się nie wykręcisz, ale przy cesarce już nie musisz być.

8. Dziecko mniej czasu spędza z matką, więc jest szansa, że nie będzie maminsynkiem.

9. Po cesarce matka jest dzień dłużej w szpitalu…. Słyszałeś o poprawinach pempkowego?

10. Kobieta po cesarce jest bardziej obolała i podatna na sugestie (np. na imię Bolebor)

Tyle ode mnie. Na koniec tylko warto pamiętać, że cesarka to tak naprawdę nie jest poród tylko zwykły zabieg chirurgiczny (odsyłam do wikipedii). Acha – nie było punktu szóstego. Ale wymieniłem wszystkie argumenty… czy nie?

4 Comments

Comments are closed.